#7 Dzień siódmy

Laboratoria z TWN jakie są, każdy widział. To nie jest to co tygryski lubią najbardziej. To nie jest to co kręci naszą specjalizację. To znalazło się tu przypadkiem i tak to wszyscy odbierają, i na nic się zdadzą słowa prowadzącego przedmiot, że na dyplomie widnieć będzie napis elektryk i to o czymś świadczy. Jak dla mnie to świadectwo będzie jedynie świstkiem. Każdy przecież wie, że studia uczą tylko jak się szybko uczyć; wbijają podstawową wiedzę, którą i tak w życiu wykorzystamy może w 10%, bo reszta to będą koleje losu, gdzie nas rzuci potrzeba. My się specjalizujemy w czym innym i czegoś innego chcemy się uczyć. Może mam za duże wymagania. Wymagania, których ten kierunek nie może spełnić, ale mam do tego prawo. A jeżeli widzę, że przychodzi mi uczyć się rzeczy, które po pierwsze w ogóle mnie nie interesują, po drugie są kontynuacją przedmiotu z roku drugiego, który również był niewypałem, to się nie zgadzam. Nawet gdyby to było głuche wołanie do samego siebie..

SM mnie zaskoczył. Prowadzącym, laborantem, który niedawno zmienił tytuł przed nazwiskiem. Nie lubię faceta, on zresztą mnie też sympatią nie darzy, a znowu mi przyjdzie zmagać się z nim przez semestr. Do tego w nie mile rozpoczętych zajęciach. Wszystko poprzez listy. Studenci jak to studenci nigdy nie mogą dojść do porozumienia, takiego aby wszystkim było dobrze. Wspólnota przez nich tworzona jest fikcją. W chwilach takich jak ta – gdy trwa walka o dobrą grupę – wychodzi nasze prawdziwe oblicze. Studenci, którzy mają za dużo swobody nie umieją współpracować, wygrywa silniejszy, a przeważnie najbardziej krzyczący. Gdzie te czasy, gdy to dziekanat ustalał grupy? Na tym etapie studiów odszedły niestety w zapomnienie..

O wykładach nie ma co się rozpisywać. Mniej więcej te same odczucia co tydzień wcześniej.

Za to przedmiot humanistyczny.. Za obecności na wykładach dostaje się ocenę 3,5. Jeżeli komuś nie wystarcza, może ją negocjować, co sprowadza się do zdawania ustnego.
Co ciekawe, liczba uczestników zajęć sięga około 100 osób. Z tego też względu pierwszych 15 minut przeznaczone jest na czytanie obecności. Dobre. Do tego jeszcze, 90% ludzi to pierwszaki… czizes..

There are no comments on this post

Leave a Reply